W mieszkaniu za granicą jest dużo wad. Największą-moim zdaniem- jest rasizm.
Na co dzień można spotkać pełno rasistów w szkole, pracy, na mieście, w sklepie, w banku, u lekarza. Jednym słowem mówiąc WSZĘDZIE.
Np. jest taka sytuacja, że wracam z siostrą i koleżanką do domu autobusem i jak Szkoci rozmawiają po angielsku tak my po polsku.
Rozmawiamy sobie normalnie, o jakiejś lekcji, podchodzi do nas Szkotka i mówi z wielkimi pretensjami żebyśmy nie gadały po polsku, bo gadamy o niej a ona nie czuje się "komfortowo".
SKĄD ONA MOŻE WIEDZIEĆ ŻE ROZMAWIAMY O NIEJ JAK NIE ZNA POLSKIEGO?
A sami siedzą przed nami i o nas gadają.. wiecie jakie to denerwujące?!
Idąc korytarzem szkolnym wytykają palcami, że polak. Też człowiek, prawda ?
Oni wszyscy myślą, że Polacy wyjeżdżają za granicę, żeby że tak powiem "dorobić" się, wrócić do Polski i żyć jak pączek w maśle. Właśnie tu się mylą. Nie myślą o tym, że każdy mieszkając tutaj też musi z czegoś żyć, opłacać rachunki itp itd.
Mówią że żyjemy na benefitach* i nikt nie pracuje.. raczej na odwrót. Większość Polaków pracuje nie mało, że za siebie to jeszcze innych- Szkotów,
Często zdarzają się takie przypadki, Szczerze Wam powiem, że nie jest miło kiedy wyzywają Cię za narodowość i nie mówię tylko o Polakach.
____________________________________________________________
*benefity- (ang. benefits) pieniądze z państwa (nie wiem jak to inaczej napisać.)
Mam nadzieję, że post się spodobał mimo tego, że temat chyba nie jest za miły :/ . Następny na pewno będzie lepszy ;)
Jeśli chcecie się o coś zapytać albo macie pomysł na następny post śmiało piszcie w komentarzach ;D
Do następnego
No comments:
Post a Comment